Wednesday, 3 August 2016

ZYCZENIA

Siedzimy w lazience. Toczymy filozoficzne rozmowy. I nagle z ust Mlodego plynie potok zyczen. - Mamusku, bo ja, to bym chcial... (w miejsce wielokropka mozesz szanowny czytelniku wstawic, xo sobie tylko zyczysz, jestem pewna, ze i to moje dziecko wymienilo).
Po dluzszej chwili, bardziej do siebie, niz publicznosci w wannie rozmarzonym glosem rzeklam: - Taaak, a ja bym chciala gwiazdke z nieba.
Mlody wyskoczyl z wanny, kazal nie patrzec bron Boze (nawet rzesa mi nue drgnela, jeszcze by jakas plaga egipska na nas dpadla), wraca, krzyczy "Tadaaaaa!" i jakby nigdy nic wrecza kna predce narysowaba wielka zolta gwiazde. "Prosze, to dla Ciebie. Mamusku."

No comments:

Post a Comment