"Mamusiu, kocham Cie! I jestem Twoim serduszkiem. Dobranoc!" - krzyczy Mlody i puszcza calusa. Czas biegnie oszalale. Tak bardzo, ze wydaje mi sie, jakby wspomnienia i sytuacje sprzed lat mialy miejsce doslownie wczoraj.
Jednego dnia wychodzisz za maz, a nastepnego jestes juz mama dwoch rozrabiakow.
A potem otwierasz gazete, albo strone z informacjami, zalewa Cie potok wiadomosci. I nie rozumiesz, dlaczego tak bardzo swiat sie zdenerwowal, dlaczego tak duzo jest w ludziach nienawisci. Zamykasz komputer, wyrzucasz gazete i masz nazieje, ze dlugo jeszcze Twoje Serduszka zolasz utrzymac z dala od tego swiata.