Friday, 19 July 2019

KIEDY ŻYCIE PRZYNOSI CYTRYNY


Widzę, że od ostatniego mojego posta minęło nie parę dni, nie tygodni, czy miesięcy, ale lat. Długich, czasem męczących 3 lat, które wywróciły nasze życie do góry nogami.
W międzyczasie M. skończył przedszkole, zaczął mówić (głośno i donośnie), rozpoczał naukę w pierwszej klasie lokalnej szkoły, przeszedł do drugiej, J. zaczął nosić okulary, dwa razy zmieniając już oprawki, zmienił także szkołę, poznał nowych znajomych. Obydwaj chłopcy wyrośli i są na takim etapie, gdzie już śmiało można wyobrazić sobie, jak będa wyglądali w przyszłości. Te 3 lata nauczyły także i mnie wielu wartościowych rzeczy, zmieniły moje podejście do wielu spraw, sama nauczyłam się wiele o sobie, niektóre z tych informacji i zmian zaskoczyły mnie.
Ale czy to były złe lata? Długie, męczące, pełne łez i śmiechu, deszczowe ale i słoneczne (wariuje ta pogoda w Szkocji) - tak. Ale na pewno nie złe, zdecydowanie wartościowe. Odnoszę wrażenie, jakby pewien etap naszego życia się skończył, a zaczął następny. Oby owocny. :)